*Oczami Kate*
Kolejny dzień zapowiadał się o wiele bardziej zwariowany niż zwykle.Musiałam odprowadzić swoją młodszą siostrę do przedszkola,odwiedzić babcię ,która jest prawie że niewidoma,zrobić zakupy,by w końcu usiąść do komputera i napisać do Nialla.
Tego dnia One Direction odpowiadali na Tweety swoich fanek.Razem z Mią byłyśmy bardzo podekscytowane.
-Bądź grzeczna.-pożegnałam się z Lin i wyszłam z przedszkola chcąc znaleźć się jak najszybciej u babci.Wsiadłam do auta.Po ok.30 minutach byłam już na miejscu.
-Cześć babciu.-ucałowałam ją w policzek.
-Moja ukochana wnusia...-ucieszyła się.
-Przywiozłam twoje ulubione ciasto.
-Oooo zawsze o mnie myślisz!Połóż na stole i pójdź po talerzyki.
Podeszłam do starej wiszącej szafki i wyciągnęłam z niej dwa ozdobione złotą linią talerzyki ,a z lodówki wyciągnęłam świeże mleko.Nalałam do dwóch kubków i wróciłam do babci.
-To opowiadaj co u ciebie?Jak tam Lin?-zapytała upijając łyk mleka.
-Dobrze.Bardzo polubiła chodzenie do przedszkola.Wprost nie chce wracać do domu.
-Naprawdę?-zaśmiała się.-No cóż,zawsze wiedziałam że będzie duszą towarzystwa.
-Po mamie.
-Tak.A właśnie.Dawno jej u mnie nie było.Co z nią?
-Bardzo dotknęła ją śmierć taty.-przyznałam.
-Jak nas wszystkich.-westchnęła babcia.
-Cały dzień siedzi w pracy.Bardzo nie lubi siedzieć w domu...Po części ją rozumiem.Też wydaje mi się że ten dom bez taty jest...inny.
Babcia pokiwała głową.
-Dobrze,a teraz co tam u ciebie?-zmieniłam temat.
Tak minęło całe przedpołudnie.Wyszłam od niej około godziny 13.Pojechałam prosto do marketu zrobić podstawowe zakupy.
Szybko wzięłam co potrzeba i pojechałam do domu.Przed drzwiami stała zniecierpliwiona Mia.
-No co tak długo?!-spytała.
-Przepraszam zagadałam się z babcią-tłumaczyłam.
-No ok a teraz prędko otwieraj drzwi i włączaj komputer-powiedziała trochę zdenerwowana.
-Racja
Kilkoma szybkimi ruchami otworzyłam zamek i,wparowałyśmy do domy niczym tornado.
-Ty odpalaj komputer a ja rozpakuję zakupy-zaproponowała Mia.
-ok!-wrzasnęłam.
Zalogowałam się na Twiterze i zobaczyłam nowe wpisy chłopaków z One Direction.Odrazu napisałam do Nialla.
"Cześć,pewnie tego nie przeczytasz,ponieważ masz pare milionów wiadomości od innych fanek.Chciałam Ci powiedzieć że jesteś dla mnie prawdziwą inspiracją i to tak naprawdę One Direction pomogło mi pozbierać się po stracie taty.W szczególności ty.Bardzo Ci dziękuje...
Mam nadzieję że kiedyś zobaczę cię na własne oczy na koncercie i zasmakuje słodyczy bliskości 1D.
Pozdrowienia dla chłopaków...
Kate."
-I jak?-wrzasnęła z kuchni Mia.
-Napisałam ale i tak nie odpisze ma za dużo wiadomości żeby przeczytać właśnie tą jedną.
-Odpisze zobaczysz!-pocieszała mnie blondynka.
Poszłam do kuchni pomóc Mii,ale ona już skończyła.Przyjaciółka zaproponowała żebyśmy sprawdziły czy nie ma nic ciekawego w telewizji. Włączyły my telewizor i leciałyśmy przez kanały w poszukiwani czegoś ciekawego.
-Nic nie ma -powiedziałam.
-Cholera...Nie mogę wysiedzieć!-przykryła twarz poduszką Mia.
-Uspokój się!-walnęłam otwartą ręką w czoło.
Po 2 godzinach...
Moja przyjaciółka smacznie spała na kanapie,a ja powoli odlatywałam.Postanowiłam sprawdzić Twettera.Ku mojemu zdziwieniu miałam jedną wiadomość.
-Uspokój się!-walnęłam otwartą ręką w czoło.
Po 2 godzinach...
Moja przyjaciółka smacznie spała na kanapie,a ja powoli odlatywałam.Postanowiłam sprawdzić Twettera.Ku mojemu zdziwieniu miałam jedną wiadomość.
"Miło że tak sądzisz...Musze Ci przyznać że to najlepsza wiadomość jaka dzisiaj dostałem.Przykro mi z powodu śmierci twojego taty.Mam nadzieję że to dopiero początek naszej korespondencji.
Chłopaki również Cię pozdrawiają.
Niall..."
Przeczytałam to prawie cztery razy.Nie mogłam w to uwierzyć!BOSKI NIALL HORAN NAPISAŁ DO MNIE!Zaczęłam się drzeć na cały dom co zbudziło Mie.
-Co?..Harry?Gdzie?!-powiedziała zaspana.
-Nie Harry tylko Niall mi odpisał!-tańczyłam na łóżku.
-Nie gadaj!Czytaj szybko!
Pryecyztam jej wiadomość od razu.Byłam taka szczęśliwa.
-Szczęściara!Ja napisałam do Harrego i nie odpisał!A tak bardzo chciałam z nim popisać!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz